Firma D-Link wprowadza do sprzedaży najnowszy odtwarzacz mediów cyfrowych, tzw. DMR (Digital Media Receiver). Służy on do odtwarzania filmów, muzyki i zdjęć na ekranie telewizora bezpośrednio z komputera pracującego w domowej sieci.
Odtwarzacz DSM-330 pobiera filmy, zdjęcia i muzykę przez sieć (Fast Ethernet lub Wi-Fi) z komputera i odtwarza na ekranie telewizora lub przez głośniki wieży audio. Niestety, urządzenie nie ma dysku twardego, na który można by przegrać materiały i odtwarzać je bezpośrednio, ani napędu optycznego, który pozwoliłby na odtwarzanie płyt DVD czy Audio CD. Co więcej, port USB, w który został wyposażony odtwarzacz, jest zarezerwowany tylko do aktualizacji firmware’u
– nie można podłączyć do niego choćby pamięci USB flash ze zdjęciami. Bardzo to ogranicza zakres jego zastosowań.
Zaletą zastosowanego przez D-Link rozwiązania DivX Connected jest mechanizm wtyczek (można je przejrzeć na stronie http://labs.divx.com/connected/plugins). Dzięki temu na telewizorze można przeglądać m.in. Google Maps, albumy Picasa i Flickr, filmy z YouTube, nawet uruchamiać proste gry itp. Za to sporo kontrowersji budzi sposób przesyłania filmów z sieci do odtwarzacza – materiały są częściowo dekodowane przez oprogramowanie, które musi być zainstalowane na pececie, a dopiero później wysyłane przez sieć do odtwarzacza. Nawet średnio wydajny komputer (np. z Athlonem 64 X2 4600+) okazuje się do tego za słaby, a w przypadku kilkuletnich komputerów nawet menu odtwarzacza działa za wolno. Co gorsza, całe rozwiązanie raczej nie grzeszy stabilnością i łatwo je zawiesić.
- Łatwe uruchomienie z pomocą kreatora
- Mnogość obsługiwanych formatów audio i wideo
- Mechanizm wtyczek
- Obsługa polskich napisów
- Zależność od komputera i Windows
- Słaba stabilność




