Polskie darmowe e-podręczniki będą gotowe za 23 lata. Nie musisz jednak tak długo czekać, by skorzystać z otwartych zasobów edukacyjnych. W sieci jest ich wiele, także po polsku. W artykule pokazujemy, gdzie można je znaleźć. BARTŁOMIEJ MROŻEWSKI
Biorąc pod uwagę, że komplet dla gimnazjalisty to ok. 500 zł, możliwość skorzystania z darmowych elektronicznych książek będzie kuszącą alternatywą dla rodziców, szczególnie z biedniejszych i bardziej zaniedbanych środowisk. Zaoszczędzi na tym także budżet państwa, w którym aż 140 mln złotych w 2012 roku jest przeznaczonych na dopłaty do komercyjnych podręczników dla uczniów z uboższych rodzin.
Jednak, by korzystać z otwartych, darmowych zasobów edukacyjnych, nie musisz czekać 3 lat. Wiele tego typu materiałów jest już w internecie.
„Cyfrowa szkoła” nie jest pierwszą inicjatywą zmierzającą do opracowania e-podręczników na wolnych licencjach. Wcześniej próbę podjęła Fundacja Nowoczesna Polska z projektem Wolne Podręczniki (http://wiki.wolnepodreczniki.pl). Innym miejscem, w którym możesz szukać otwartych zasobów edukacyjnych, jest serwis Wikibooks http://pl.wikibooks.org. Są tam m.in. materiały z historii dla gimnazjalistów, podręcznik matematyki dla liceum, a także wiele innych książek i poradników. Znacznie więcej ciekawych materiałów można znaleźć w anglojęzycznym internecie. W serwisie Wikibooks http://en.wikibooks.org są kompletne lub niemal kompletne podręczniki do historii wielu krajów (m.in. USA, Japonii) i kontynentów (m.in. Europy), wiele książek z dziedziny nauk ścisłych, przede wszystkim fizyki, matematyki i astronomii. Poziom publikacji odpowiada mniej więcej potrzebom zaawansowanych kursów licealnych lub pierwszych lat studiów.
Doskonałym przykładem, jak mogą wyglądać e-podręczniki, a także wartościowym źródłem materiałów edukacyjnych jest serwis CK-12 www.ck12.org, w którym są zamieszczone kompletne e-podręczniki, przeznaczone dla amerykańskich szkół. Większość książek i materiałów dotyczy matematyki i nauk przyrodniczych.
Jeśli nie jesteś w stanie znaleźć potrzebnej książki w Wolnych Lekturach, sięgnij do zdigitalizowanych zasobów polskich bibliotek. Takie kolekcje ma już blisko 100 instytucji w całym kraju, na czele z Biblioteką Narodową. Można zapoznać się z nimi na stronach poszczególnych placówek, ale najlepszym miejscem do przeszukiwania całości jest witryna Federacji Bibliotek Cyfrowych (http://fbc.pionier.net.pl).
Poszukiwanie lektur i źródeł w różnych językach (są też polskie książki) najlepiej zacząć w serwisie Google Książki (http://books.google.pl). Oferuje on pełnotekstowe wyszukiwanie zarówno w treściach wolnych, jak i objętych prawem autorskim. Poza tym w sieci jest wiele kolekcji z zeskanowanymi zasobami bilbiotek z całego świata. Najlepszym interfejsem do ich przeszukiwania jest Europeana (www.europeana.eu), ogólnoeuropejski portal do cyfrowych kolekcji bibliotek.
Zwróć uwagę na materiały udostępnione w ramach ruchu OpenCourseWare spopularyzowanego przez amerykańską uczelnię Massachusetts Institute of Technology (http://ocw.mit.edu). Idea zakłada publikowanie w internecie materiałów, które pozwalają studentom na całym świecie bezpłatnie przechodzić kursy akademickie. Materiał składa się zazwyczaj z nagrania wideo wykładu lub ćwiczeń, zbioru materiałów do czytania, ćwiczeń, prezentacji, bibliografii oraz kompletnego planu zajęć. Od 2002 roku do programu przystąpiło ponad 100 uczelni. Listę serwisów z otwartymi materiałami znajdziesz na stronie organizacji OpenCourseWare Consortium (www.ocwconsortium.org/en/courses/ocwsites). Spośród polskich szkół wyższych jest tylko krakowska Akademia Górniczo-Hutnicza (http://open.agh.edu.pl), która publikuje materiały m.in. z dziedziny geologii i informatyki.

Podstawowym sposobem na znalezienie otwartych materiałów jest wyszukiwanie ich na podstawie licencji, na jakiej zostały udostępnione. W przypadku utworów są to przede wszystkim licencje Creative Commons, które pozwalają na swobodne wykorzystanie materiałów oraz, opcjonalnie, na ich modyfikowanie oraz używanie w celach komercyjnych.

Najważniejsze wyszukiwarki, w tym Google, rozpoznają licencję, na jakiej jest udostępniony utwór. Aby odfiltrować wyniki, pozostawiając tylko linki do materiałów, z których można bezpłatnie korzystać, na liście wyników kliknij ikonę z kołem zębatym i z menu wybierz Szukanie zaawansowane.

W panelu wyszukiwania zaawansowanego, przewiń stronę na dół i rozwiń listę prawo do użytkowania. Tam możesz określić, jakich praw oczekujesz od poszukiwanego materiału. Największą ilość materiałów do użycia niekomercyjnego znajdziesz, wybierając opcję: do darmowego użytku lub udostępniania.


Wygodnym narzędziem jest też strona Creative Commons Search http://search.creativecommons.org. Nie jest to wyszukiwarka taka jak Google, lecz wspólny interfejs przeszukiwania wielu serwisów, w których są materiały na licencji CC. W polu Enter your search query wpisz hasło. Jeśli nie chcesz używać materiałów komercyjnie, odznacz pole use for commercial purposes.

Na końcu kliknij przycisk z nazwą serwisu, który chcesz przeszukać pod kątem utworów na otwartych licencjach. Oprócz Google do wyboru masz m.in. galerię Flickr, bazę muzyki Jamendo czy serwis z grafiką Open Clip Art Library. Po kliknięciu przycisku np. Jamendo pojawi się strona wyników wyszukiwania z tego serwisu z twoimi trafieniami.






