Komentarze
Elektroniczny różaniec
Adam Chabiński
Elektroniczny różaniec

Watykan idzie z duchem czasu i rozpoczyna sprzedaż elektronicznego różańca.

Kościół katolicki wychodzi naprzeciw młodzieży, którą chce przyciągnąć nowoczesnym gadżetem z gatunku wearables, czyli - jak to ładnie ktoś kiedyś nazwał - galanterii elektronicznej. A jest nim eRóżaniec „Click to Pray” sprzężony z apką na urządzenia przenośne działające pod kontrolą zarówno Androida, jak i iOS-a.

Urządzenie ma postać bransoletki składa się z 10 paciorków wykonanych z czarnego agatu i hematytu oraz inteligentnego krzyżyka, który magazynuje zdrowaśki. Po aktywacji elektronicznego różańca z poziomu apki odpalanej znakiem krzyża można zacząć się modlić. Do wyboru jest kilka koronek różańcowych. Sakrogadżet komunikuje się ze smartfonem za pomocą Bluetooth. Rzecz jasna należy się zalogować za pomocą adresu e-mail bądź konta na Facebooku lub Google’u. Dewocjonalium kosztuje niecałe 100 euro.

To nie pierwszy dowód na to, że Kościół idzie z postępem. Przecież Papież Franciszek uruchomił swoje konto na Insta, a Watykan używa komunikatora Telegram przesyłania wiadomości w czasie Wielkiego Postu. Nie wspomnę o megaprojekcie obfotografowania Kaplicy Sykstyńskiej, gdzie podczas kilku lat wykonano 270 tysięcy zdjęć fresków Michała Anioła.

Historię wejścia Watykanu w nowe technologie zapoczątkował o. Paolo Padrini, który opracował 11 lat temu apkę na iPhone’a. Otrzymała ona nazwę iBrevary (iBrewiarz). W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, enter.

fot. 123rf


Adam Chabiński