Komentarze
HTC One kontra Galaxy S5 - pierwsze starcie
Maciek Płochocki
HTC One kontra Galaxy S5 - pierwsze starcie

W najbliższych kilkunastu dniach do sklepów trafią najnowsze flagowe smartfony HTC i Samsunga. Mieliśmy już okazję bliżej przyjrzeć się obu urządzeniem i punktujemy ich wady oraz zalety.

W piątek i poniedziałek spędziliśmy trochę czasu z Galaxy S5 i HTC One (M8) więc możemy je bezpośrednio porównać, zaczynając od obudowy. W tej materii obaj producenci kontynuują koncepcje przyjęte podczas produkcji poprzedników nowych modeli. HTC stawia na szczotkowane aluminium, które ma wyrażać przywiązanie producenta do jakości wykonania i użytych materiałów. Jak usłyszeliśmy na poniedziałkowej konferencji HTC, w trakcie produkcji One powstało ponad 20 różnych prototypów obudowy, które różniły się tylko sposobem szczotkowania. Z nich wybrano efekt finalny. Galaxy S5 to smartfon z plastiku, ale spełniający normę IP67 - może bez szwanku przebywać w wodzie o głębokości 1 m przez 30 minut. Ta zaleta nie przekłada się jednak na wygląd urządzenia. Dlatego południowokoreański producent proponuje kilka kolorów połyskliwej obudowy, której faktura ma przywodzić na myśl skórę. Mimo tego to HTC One jest smartfonem bardziej eleganckim i przypadnie do gustu użytkowników o konserwatywnym guście.

Pierwszego HTC One ganiliśmy za nietypowy układ klawisz pod ekranem ( tylko dwa przyciski i niewykorzystany środek panelu klawiszy). W edycji M8 przyciski przeniesiono na ekran przez co zasłaniają część interfejsu. Pod ekranem producent umiejscowił logo. Zmarnowane w ten sposób miejsce sprawia, że One (mimo o 0,1 cala mniejszego ekranu) jest 4mm wyższy od konkurenta. A aluminiowa obudowa podnosi jego wagę. Przy pojemniejszej baterii Galaxy jest o 15 gram lżejszy od One.

W porównaniu do poprzednich edycji interfejsy obu smartfonów nie uległy drastycznym zmianom. W HTC Sense (który od teraz jest aktualizowany za pośrednictwem Google Play) pojawiła się możliwość odblokowywania ekranu przez dwukrotne stuknięcie w wyświetlacz. Jest też możliwość szybkiego przejścia do ostatniej uruchamianej aplikacji oraz aparatu. W Galaxy S możesz odblokować smartfon czytnikiem linii papilarnych wbudowanym w centralny klawisz. Czytnik może być wykorzystywany przez aplikacje tzw. trzecich producentów. Np. w celu autoryzacji płatności w systemie PayPal. Łatwość obejścia analogicznej formy identyfikacji w iPhonie stawia jednak poważne pytanie o bezpieczeństwo tej metody.

Ogromną nowinką w interfejsie ubiegłorocznej wersji HTC One był ekran BlinkFeed, czyli jeden z pulpitów działający jako, wizualnie atrakcyjny, czytnik kanałów RSS i klient sieci społecznościowych. HTC zapewnia, że jego wprowadzenie było wielkim sukcesem a w serwisie zarejestrowało się blisko 6 mln użytkowników. Opinie tych ostatnich o BlinkFeed nie są jednak jednoznacznie entuzjastycznie. Prawdopodobnie stąd możliwość usunięcia tego ekranu z pulpitu, czego nie dało się zrobić w poprzedniej edycji One.

Inna nowinka, która pojawiła się w obu urządzeniach to tryb radykalnego oszczędzania akumulatora. Po jego uruchomieniu smartfon może działać przez wiele godzin nawet jeśli wskaźnik naładowania pokazuje raptem kilka procent. Np. przy 10 proc. One wyłaczy się dopiero po 24 godzinach a Galaxy S podziała przez 30 godzin. Oczywiście w tym trybie dostępne są tylko podstawowe funkcje (dzwonienie, SMSy, poczta). W smartfonie HTC uruchomienie i wyłączenie tego trybu następuję błyskawicznie. Testowany Galaxy S potrzebował na to kilkunastu sekund. Dodatkowo w HTC ekran w trybie oszczędnym wyświetlał kolory a w Samsungu był czarno-biały.

Zmiany, które można zaobserwować w interfejsie obu urządzeń to rosnąca, z roku na rok, złożoność ekranu ustawień. Już w ubiegłorocznej edycji Galaxy S liczba nowych funkcji dostępnych w tym miejscu sprawiała kłopoty użytkownikom. Podobna sytuacja jest w systemie iOS, gdzie menu ustawień ma miejscami mało logiczną konstrukcję.

Mocnym punktem obu smartfonów jest aparat. Ale filozofia realizacji tego elementu jest inna. HTC kontynuuje, zapoczątkowany rok temu, pomysł na matrycę w niskiej rozdzielczości ale o dużych pikselach. Rozwiązanie bardzo kontrowersyjne bo bezpośrednie porównanie zdjęć z aparatów One i bezpośredniej konkurencji pokazuje wyraźnie niższą ostrość fotek. Nietypowej matrycy towarzyszą dwie lampy błyskowej emitujące światło o różnej temperaturze barwowej i dodatkowa kamera rejestrująca odległość fotografowanych obiektów. Dzięki ostatniemu elementowi możliwe jest zmienianie punktu ostrości już po wykonaniu zdjęcia. W praktyce funkcja działa płynnie ale zdarzają się jej niewielkie błędy. Analogiczny tryb fotografowania znalazł się w Samsungu. Jednak tu uzyskanie efektu wymaga więcej uwagi podczas wykonywania fotki - należy dbać aby obiekty na zdjęciu były odpowiednio daleko od obiektywu i siebie nawzajem. Także przetwarzanie zdjęcia podczas zmiany punku ostrzenia trwa dłużej.

W kwestii sprzętowej ostatnie słowo należy do Samsunga, który wyposażył swój smartfon w czujnik tętna. Element znajduje się z tyłu obudowy i współpracuje z aplikacjami sportowymi. Z Galaxy S5 współpracują także nowe zegarki Samsunga. HTC dopiero bada ten fragment rynku i na razie nie ogłosiło czy zmierza na niego wejść.

HTC One trafi do sprzedaż w najbliższy piątek i ma być o 10 proc. tańszy od Samsunga, który będzie kosztował 3000 zł. Ta spora różnica w cenie widoczna będzie tylko dla osób kupujących smartfon w klasycznym kanale sprzedaży. Kupując urządzenie w abonamencie raczej nie odczujesz różnicy.

 


Maciek Płochocki

Zobacz również