Komentarze
Liczą się konkrety
Artur Wyrzykowski
Liczą się konkrety

Znowu będzie o AMD, choć tym razem trochę w tle artykułu. Bo niestety, w ostatnich latach firma ta nie miała zbyt wiele szczęścia. W procesorach już od lat nie potrafi dorównać Intelowi. Oferuje dobre i atrakcyjne cenowo karty graficzne, jednak z jakiegoś powodu gracze częściej wybierają Nvidię. W wielu obszarach w ogóle nie istnieje (kto widział tablet z procesorem AMD?), a ciekawe pomysły szybko przechwytuje konkurencja.

Integracja procesora i grafiki w jednym układzie okazała się ideą bardzo słuszną. Szczególnie w procesorach z niskiego i średniego segmentu, służących do okazjonalnego grania, do którego wiele osób nie potrzebuje wydajnej karty graficznej. Niestety, kolejne generacje zintegrowanych układów graficznych przechodzą tylko niewielkie przeobrażenia. Tymczasem Intel znacząco je ulepsza (i pakuje na oślep do wszystkich procesorów), nawet w cyklach "tick" służących do usprawnienia procesu produkcyjnego. Już teraz na Intel HD Graphics można pograć w wiele gier - nic dziwnego, że w statystykach Steam firma wypada coraz lepiej - obecnie używa jej 17% graczy, podczas gry Radeonów - około 31% graczy. Zapewne bardzo duży wpływ mają laptopy, w których AMD radzi sobie bardzo słabo.

Statystyki Steam

Ponieważ wykresiki ze Steam sa małe, obok statystyk dotyczących kart graficznych zmieścił się drugi, dotyczący procesorów używanych przez graczy - równie bezlitosny dla AMD.

Podobno rozdawanie gier z kartami graficznymi okazało się dobrym pomysłem, choć efektów (przynajmniej na powyższych wykresach) nie widać. Jednak dla graczy to dobra zachęta, więc AMD proponuje kolejną edycję programu "Nigdy nie spoczywaj na laurach". Jak w poprzednich edycjach, promocja obejmuje kilka nowych gier, a udział w niej mogą brać również osoby kupujące tanie karty: Radeon R7 250X, R7 250 oraz R7 240. Kilka miesięcy temu z podobną ofertą dla graczy wyszła Nvidia, w ramach programu "The Way It's Meant To Be Played". A w ubiegłym tygodniu dowiedzieliśmy się, że podobną propozycję ma... Intel. Można się tylko cieszyć, że inni podchwycili pomysł AMD, bo składając komputer da się uzyskać kilka gratisów.

Promocja Intela na gry

W wybranych sklepach przy zakupie procesora 4. generacji Core i5 lub i7 (lub dowolnego sprzętu z tymi jednostkami) można uzyskać klucz do gier iRacing, Grid 2, Cywilizacja V, World of Tanks: Roll Out, Total War: Rome II, a także program do tworzenia muzyki StageLight.

Trzeba też pochwalić AMD za interfejs programistyczny Mantle - może jeszcze nie wykonanie, ale samą ideę, która jednoczy pecty i konsole. Przy okazji API działa "bliżej" układów Radeon, zapewniając niższe obciążenie CPU i lepszą wydajność. Ale AMD znów ma pod górkę, bo ledwie Mantle ujrzało ostateczną wersję, na horyzoncie pojawił się DirectX 12. Wyjątkowo, nie będzie to wersja wprowadzająca nowe efekty graficzne, lecz przede wszystkim zmniejszająca obciążenie sprzętu, poprawiająca wydajność, nie wymagająca wymiany karty graficznej. Co więcej, ma działać także na konsoli Xbox One, a docelowo nawet na urządzeniach mobilnych (więcej na ten temat piszemy w PC Formacie 6/2014). Dla AMD to fatalna informacja, bo nietrudno przewidzieć co wybiorą programiści, mając do wyboru sprawdzony DirectX i nowy Mantle...

DirectX 12

Jak widać, AMD robi kilka ciekawych rzeczy. Jednak sprzęt do pracy czy grania ma być po prostu wydajny, a mobilny - przede wszystkim energooszczędny. Czy właśnie to jest powodem, dla którego kupujący jednak częściej wybierają produkty innych firm?


Artur Wyrzykowski

Zobacz również