Komentarze
Odzyskamy kasę z pre-paida?
Maciek Płochocki
Odzyskamy kasę z pre-paida?

Urząd Komunikacji Elektronicznej zaleca operatorom komórkowych wprowadzanie możliwości odzyskania, przez klientów, niewykorzystanych środków zgromadzonych na kartach pre-paid. Chodzi o niemała kwoty. Kliencie samego Orange mają na swoich kontach łącznie 221 mln zł.

Problem utraty środków po wygaśnięciu okresu ważności konta jest często podnoszony w kontaktach klientów sieci komórkowych z UKE. W analizie przygotowanej przez urząd pokazano, że żaden z rodzimych operatorów nie oferuje użytkownikom możliwości odzyskania zainwestowanych pieniędzy. Rodzi to dwa negatywne skutki. Po pierwsze, klienci są ostrożniejsi przy kupowaniu doładowań, ponieważ wiedzą, że nie mogą odzyskać pieniędzy. Z drugiej strony, aktualna konstrukcja ofert pre-paid, budzi obawę przed wygaśnięciem ważności konta i wymusza doładowania nawet w przypadku, gdy użytkownik wciąż ma pieniądze na karcie, a dodatkowe środki nie są mu potrzebne. Tu pojawia się dodatkowe zagadnienie terminu ważności konta, na które zwraca uwagę UKE. Niemal wszystkie, przedstawione w analizie, taryfy pre-paid, największych polskich operatorów, uzależniają okres ważności konta (możliwość wykonywania połączeń przychodzących i odbierania rozmów) od wysokości ostatniego doładowania. Jedynie w Play konto ważne jest przez 365 dni, nawet przy skromnym doładowaniu za 5 zł. Zdaniem UKE, należy dążyć do wydłużania okresu ważności konta i zrównania tzw. okresu pasywnego (możliwość odbierania połączeń) i aktywnego (możliwość wykonywania połączeń). Aktualnie, okres pasywny jest zazwyczaj dłuższy od aktywnego.

Urząd pokazuje pozytywne przykłady krajów europejskich, które wprowadziły przepisy regulujące zwrot środków z karty pre-paid. W Chorwacji pieniądze zwracane są zawsze, gdy klient przenosi numer. W Turcji środki można odzyskać w okresie 3 miesięcy od wygaśnięcia aktywności konta. W Czechach okres wynosi tylko miesiąc i dotyczy oferty jednego operatora. W opinii UKE proponowane zmiany będą stymulujące dla podniesienia konkurencyjności na rynku pre-paid. Odsetek klientów korzystających z tej formy płacenia z telefon rośnie. Z 51 proc., w 2010, do 54 proc. w 2014. Chodzi o ponad 31 mln kart SIM. Dla operatorów bardziej atrakcyjny i wymagający dopieszczenia jest klient abonamentowy. Nie tylko wiąże się z firmą umową , ale więcej wydaje na telefon. Klienci usług na kartę przeznaczają na telefon 35 zł miesięcznie. Tymczasem postpaidowcy aż 62 zł.

Sugestie UKE nie są dla operatorów wiążące. Ich wprowadzenie w życie może być o tyle trudne, że aktualnie firmy telekomunikacyjne ponoszą obciążenia finansowe związane z aukcją na częstotliwości LTE. Sporym zawirowaniem będzie też wejście w życie przepisów wymuszających rejestrowanie kart pre-paid, pod koniec roku. Choć nie można wykluczyć, że na konkurencyjnym, polskim rynku telefonii komórkowej, któryś z operatorów sam wyjdzie z inicjatywą zwracania pieniędzy, to wydaje się, że bez odpowiednich zmian w prawie, Polacy nadal będą chomikować na kartach pre-paid miliony złotych.


Maciek Płochocki