Komentarze
Patent na kasę
Adam Chabiński
Patent na kasę

Jak w czasie wojen pojawiali się maruderzy i szabrownicy, tak i teraz – w czasie zawieruchy, której jesteśmy świadkami – możemy mieć (i niestety mamy) do czynienia z oszustami.

I nie myślę tu o phishingu i innych formach scamu. W samej Wielkiej Brytanii tamtejsza policja odnotowuje ponad 40 prób wyłudzeń dziennie, których „autorzy" wmanipulowują naiwne osoby w przekazywanie darowizn na rzecz Krajowej Służby Zdrowia (National Health Service, NHS), która walczy z wirusem SARS-CoV-2.


Oprócz tego typu cyfrowych naciągaczy jest też inna grupa wyłudzaczy. Znacznie groźniejsza. Do nich bowiem należą politycy, prawnicy i lobbyści. W niektórych krajach – np. Chile, Ekwador, Izrael, Niemcy – podejmuje się odpowiednie kroki, aby korporacje nie wykorzystały aktualnej sytuacji do czerpania nieuzasadnionych zysków. Uczyniła tak też Kanada, gdzie pojawił się projekt ustawy upoważniającej tamtejszy rząd do posługiwania się (w razie potrzeby) patentami i wynalazkami w walce z pandemią.


Niestety, jankescy sąsiedzi Kanadyjczyków wydają się przeć w odwrotnym kierunku. Na początku kwietnia br. senator z Nebraski, Ben Sasse, zaproponował, aby do aktualnie obowiązujących oprócz 20 lat dodać kolejne 10 ochrony patentowej na każdy „nowy lub istniejący produkt farmaceutyczny, urządzenie medyczne lub proces [...]". Scenariusz wygląda tak, że badania i prace nad szczepionkami są finansowane głównie za publiczne pieniądze, których USA wydało na ten cel miliardy. A tymczasem odcinać kupony chce big farma, bo nie wydaje mi się, że remedium na tę grypkę będzie za darmo. No chyba, żeby w odpowiednich gremiach zasiedliby działacze pokroju Richarda Stallmana, Cory'ego Doctorowa, czy Lawrence'a Lessiga.

fot. 123rf

PS Nawiasem mówiąc... wiecie, że globalna liczba zgonów z powodu gruźlicy w 2018 roku wyniosła 1,5 miliona (zakażonych było ponad 7-krotnie więcej)? Pandemii WHO nie ogłosiła...

 


Adam Chabiński

Zobacz również