Komentarze
Polowanie na czerwonego hakera
Adam Chabiński
Polowanie na czerwonego hakera

Amerykańskie Federalne Biuro Śledcze ściga rosyjskiego hakera. Wysoka nagroda!

Na stronach FBI w zakładce poszukiwanych cyberprzestępców widnieje opublikowany w trzech językach list gończy za niejakim Maksimem Wiktorowiczem Jakubcem i Igorem Olegowiczem Turaszewem. Za pomoc w ujęciu pierwszego oszusta Amerykanie dają 5 milionów „zielonych". O nagrodzie za drugiego nie wspominają (za darmo?). Jakubiec występujący pod pseudonimami Aqua, Aquama, Carlos i Shluhnet jest założycielem grupy przestępczej Korporacja Zła (Evil Corp.), która najprawdopodobniej zaczęła działać przed ośmiu laty, atakując klientów banków internetowych i same banki. Turaszewowi ukrywającemu się pod ksywkami Enki (uhm... dla czytelników CD-Action ten nick brzmi znajomo), Parasurama, Nintutu, Vzalupkin, Tigrr, Tigrruz Date zarzuca się m.in. ataki phishingowe. Obydwaj cyberrabusie stoją za trojanami ZeuS i Bugat (Dridex).

Podczas dochodzenia amerykańskim służbom na pewnym etapie pomogli Rosjanie, co wydaje się niezwykłe, gdyż zwykle Moskwa chroni „swoich". Kilka dni temu podczas specjalnej konferencji przedstawiciele Departamentu Skarbu USA stwierdzili, że Jakubiec rozpoczął współpracę z Federalną Służbą Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. „Oprócz roli przywódcy w Evil Corp., Jakubiec był na usługach rządu rosyjskiego", powiedziano w oficjalnym komunikacie.

Urodzony na Ukrainie Jakubiec ma obywatelstwo rosyjskie i jest poszukiwany za kradzież grubej forsy. Prokuratura generalna Stanów Zjednoczonych ustami Briana Benczkowskiego stwierdziła, że „Jakubiec od ponad dekady brał udział w cyberprzestępstwach na niemal niewyobrażalną skalę". Polska Agencja Prasowa podała, że pokrzywdzone zostały osoby (według Brytyjskiej Narodowej Agencji ds. Walki z Przestępczością były to tysiące) z 43 krajów, a skradzione pieniądze miały posłużyć cyberprzestępcom do „finansowania ich rozrzutnego [...] stylu życia". Szacuje się, że liczący 32 lata wielbiciel szybkich samochodów, przywłaszczył sobie (bagatela!) 100 milionów dolarów. Za tę kasę można kupić Airbusa A320neo. No, ale pali więcej niż lambo i na lotniczą wachę mało by zostało.

fot. fbi.gov

 

 


Adam Chabiński