Komentarze
Problemy z aktualizacją Androida
Maciek Płochocki
Problemy z aktualizacją Androida

Niepewność aktualizacji systemu to największa bolączka smartfonów i tabletów z Androidem. Ostatnie poczynania producentów takich jak Sony czy HTC, a także samego Google, pozwalają mieć nadzieję, że łatki będę pojawiać się częściej i dotrą do większej grupy urządzeń.

Najczęściej aktualizacje oprogramowania smartfonów wypuszcza Apple. Microsoft, znacznie rzadziej ale w przejrzysty sposób. Użytkownicy, jeszcze przed opublikowaniem łatki wiedzą czy ich słuchawka będzie nią objęta. W przypadku Androida pewność aktualizacji mogą mieć tylko posiadacze najnowszych, topowych modeli. Nie oznacza to jednak, że wszyscy użytkownicy, np. Galaxy S5 dostaną aktualizację w tym samym momencie. Na dostępność aktualizacji ma wpływa nawet to u jakiego operatora kupili telefon.

Proces wypuszczania aktualizacji dla urządzeń z Androidem jest wielostopniowy i przeprowadzany osobno dla każdego modelu. Podobnie jest w przypadku innych systemów, ale tam różnorodność dostępnych urządzeń jest dużo, dużo mniejsza.

Pierwszym krokiem jest konsultacja Google z producentem chipsetu wykorzystanym w danym smartfonie lub tablecie. Ten, po otrzymaniu nowej wersji systemu, sprawdza czy sprzęt poradzi sobie z jego obsługą. To pierwszy moment, w którym aktualizacja smartfonu może zostać pogrzebana. Jeśli decyzja producenta chipsetu jest pozytywna informuje o tym Google i przystępuje do tworzenia odpowiednich sterowników. Ich paczka wraz z nową wersją OSu wędruje do producenta urządzenia. Ten już wcześniej otrzymał od Google informacje o specyfikacji nowej wersji systemu.

Producent smartfonu przygląda się otrzymanej paczce i określa możliwość integracji z oprogramowaniem dotychczas wykorzystywanym w urządzeniu. Na tym etapie ponownie może dojść do zaniechania procesu aktualizacji. Częściej producent smartfonu decyduje się na wypuszczenie nowej wersji systemu dla danego urządzenia i rozpoczyna testy oprogramowania.

W tym momencie, w procesie przygotowania łatki, pojawia się jeszcze jeden, opcjonalny gracz - operator. Producent smartfonu kontaktuje się z nim i razem ustalają zakres modyfikacji jakie operator chce wprowadzić do nowej wersji oprogramowania. Opieszałość operatora może znacznie opóźnić aktualizację urządzenia w stosunku do modeli sprzedawanych poza sieciami komórkowymi.

Ostatecznie, nowa wersja oprogramowania dla każdego urządzenia z Androidem trafia do weryfikacji w Google. Jeśli dostanie zielone światło rozpoczyna się proces wysyłania aktualizacji do urządzeń w trybie OTA (ang. Over-The-Air).

Złożoność rynku urządzeń z Androidem każe pesymistycznie patrzeć na możliwość znacznego uproszczenia lub przyspieszenia opisanego procesu. Ale aktualizacje oprogramowania, a z nimi nowe funkcje, mogą trafiać do smartfonów nie tylko w ten sposób. O wykorzystaniu sklepu Google Play jako narzędzia dystrybucji całego interfejsu Sense poinformowało HTC przy okazji premiery modelu One. W tym samym czasie Sony zapowiedziało podobną formę aktualizacji jednej z najważniejszych elementów interfejsu - klawiatury. Nowe wersje narządzi systemowych dystrybuuje tą drogą także samo Google.

To tylko jaskółka zmian i potrzebna jest ich szybka intensyfikacja. Im więcej łatek i nowych funkcji będzie rozpowszechnianych przez Google Play tym mniejsze będzie znaczenie skomplikowanego procesu aktualizacji systemu. Jednocześnie okazję na wydłużenie przydatności zyskają smartfony, które nie mogą liczyć na nową wersję Androida.


Maciek Płochocki

Zobacz również