Artykuły
Komputery mini-ITX: płyty główne
PC Format 5/2018

Płyta główna to podstawa każdego komputera niezależnie od jego formatu. W przypadku maszyn mini-ITX jej odpowiedni dobór jest nawet ważniejszy, bo musimy podjąć decyzję, wiedząc dokładnie, jaki zestaw chcemy zbudować. Grzegorz Karaś


Dobierając płytę mini-ITX, trzeba wiedzieć, do jakiej obudowy ona trafi, a także – najlepiej – jaką kartę graficzną chcemy tam docelowo zamontować. Potem można sięgnąć po kalkulator. Cenowy rozrzut możliwych do złożenia zestawów jest bowiem nawet większy niż w przypadku pełnowymiarowych pecetów.

Najtaniej!

Zacznijmy od wyboru najmniej oczywistego: płyty zintegrowanej z procesorem. Na początku był to standard w przypadku mini-ITX-ów, teraz jednak świat zapomina o tego typu konstrukcjach. Wciąż jednak można je kupić. Niewątpliwą ich zaletą jest fakt, że w jednym pudełku dostajemy „mobo” oraz CPU wraz z chłodzeniem – najczęściej pasywnym. W momencie powstawania tego tekstu w kilku sklepach internetowych można było kupić urządzenie, którego sercem jest Intel Celeron J1900. Koszt całości niezależnie od producenta to ok. 330 zł. Wspomniany procesor ujrzał światło dzienne pod koniec 2013 roku, ma cztery rdzenie i tyle samo wątków osiągających maks. 2,42 GHz, a został opracowany w technologii 22 nm. Biorąc to wszystko pod uwagę, trudno taki zestaw polecać. Tym bardziej, że jeśli poszukać alternatywy, możemy wydać mniej i mieć coś zdecydowanie szybszego.

Najtańszy zestaw, na który składają się osobno już zakupione płyta główna i procesor, kosztuje 285 zł. To 150 zł na płytę główną (w momencie powstawania materiału tyle trzeba było zapłacić za konstrukcję ASRocka) oraz 135 zł na Celerona G3930 2,9 GHz. By złożyć kompletny zestaw, trzeba byłoby jeszcze dokupić pamięć (4 GB za 169 zł) oraz budżetową kartę graficzną (np. GT 1030 za 289 zł). Jeśli dobierzemy do tego obudowę ze zintegrowanym zasilaczem, np. Chiefteca z poprzednich stron, oraz najtańszy dysk twardy, to złożymy całość za kwotę ok. 1100 zł. System operacyjny podbije tę kwotę do pułapu poniżej 1500 zł. Nie jest więc źle. Ale czy optymalnie?

Ciągła rozbudowa

Złożony w ten sposób komputer będzie bez wątpienia konstrukcją budżetową i zamkniętą. Rozbudowa może być dość trudna. Osobom, które nie chcą sobie zamykać drogi do prostego upgrade’u, bardziej może spodobać się platforma na bazie procesa AMD – a konkretniej na najtańszym z drugiej serii Ryzenów. Konkurent Intela, w przeciwieństwie do „Niebieskich”, konsekwentnie stosuje płyty główne z gniazdem AM4 i obiecuje, że nie porzuci ich w najbliższej przyszłości. Możemy więc zaopatrzyć się w tanią „mobo” i Ryzena 3 2200G.

Całkowity koszt zestawu w tym przypadku to 630 zł. Niby dużo, ale taki zakup z jednej strony pozostawia otwarte pole na wymianę procesora, z drugiej – nie musimy kupować karty graficznej. Układ zintegrowany z Ryzenem jest na tyle mocny, że umożliwi nawet grę z niskimi detalami lub w niskich rozdzielczościach w popularne tytuły. W sam raz na przeczekanie. Sam Ryzen zaś jest na tyle mocnym procesorem, że nawet jeśli później dokupimy dedykowane GPU, to tandem ten nie będzie ograniczony wydajnością procesora w takim stopniu, jak przy zastosowaniu Celerona. Całkowity koszt kompletnej platformy wraz z systemem operacyjnym zamyka się w kwocie ok. 1600–1700 zł. A jeśli to za mało – pozostają wydajniejsze, ale zauważalnie już droższe kości Intela.

Niebieski mini-ITX

W sprzedaży są teraz dwie grupy płyt pod CPU Intela, które można podzielić według obsługi ostatniej linii procesorów. Ich ósmą generację zamontujemy w nielicznych (póki co) i drogich modelach – kwoty są tym dotkliwsze, że wciąż nie ma żadnych „maluchów” opartych na tańszych chipsetach. Można ufać, że niedługo sytuacja się zmieni, ale póki co, by zamontować Coffee Lake’a, trzeba wydać na płytę główną ok. 500 zł. O wiele lepiej jest, jeśli zdecydujemy się na poprzednią generację – wówczas za „mobo” zapłacimy ok. 260–270 zł. Ponownie czynnikiem decydującym będzie zasobność portfela – choć ze względu na wielkie różnice w wydajności pomiędzy procesorami z ósemką w nazwie a poprzednikami, polecamy albo dołożyć do płyty, albo poczekać na świeże i tanie modele mini-ITX.

Jeśli chodzi o dobór procesora, to tu ograniczeniem jest już cena. Optymalnym wyborem cena/jakość jest naszym zdaniem Core i5-8600K – ale to tak czy inaczej drogi kawałek krzemu. Z tego względu wiele osób zdecyduje się zapewne na Core i3-8350K, który w typowych zastosowaniach i graniu niewiele mu ustępuje. Obydwa procesory zostały zresztą przez nas przetestowane w ostatnich miesiącach – zainteresowanych czytelników odsyłamy do numerów archiwalnych.

W tabeli obok znajdują się rezultaty testu trzech płyt głównych, które odpowiadają trzem omówionym grupom. Mamy więc płytę zgodną z Ryzenami od AMD, podstawkę pod starsze Intele oraz „mobo”, które jest zgodne z procesorami Coffee Lake. Wierzymy, że niezależnie od wyboru platformy i konkretnego już urządzenia, mini-ITX zbudowany przez czytelników będzie niewielkim i w pełni funkcjonalnym komputerem.



Zobacz również