Aktualności
Dzięki implantowi odzyskał czucie w ręce
29 kwietnia 2020, 08:40
Dzięki implantowi odzyskał czucie w ręce

Eksperymentalny program użycia technologii czujnikowej sprawił, że osoba sparaliżowana może poruszać ręką i wyczuwa przedmioty.

Po 10 latach znów czuje.

W 2010 r. Ian Burkhart doznał poważnego urazu rdzenia kręgowego. Jest sparaliżowany, nie może chodzić, a zakres ruchu jego rąk ogranicza się do ramion i łokci. Po 4 latach zgłosił się do eksperymentalnego programu NeuroLife, prowadzonego przez Battelle, organizację charytatywną z Ohio.

 

Chip pomaga w odbiorze sygnałów

Do mózgu Iana wszczepiono mały implant. Po upływie 6 lat od rozpoczęcia badań okazało się, że Burkhart jest w stanie wyczuwać przedmioty, a nawet nauczył się grać w „Guitar Hero", czyli w symulatora gry na gitarze.

Eksperymenty prowadzone przez neurochirurgów wykazały, że nawet w połowie przypadków przerwania rdzenia kręgowego pozostaje kilka nieuszkodzonych włókien nerwowych, które mogą przewodzić sygnały przesyłane do i z mózgu. Są one jednak zbyt słabe, by sparaliżowana osoba mogła je świadomie odczuwać. Naukowcy z Battelle postanowili je „przechwycić", odszyfrować i przekazać do kończyn, by w ten sposób ponownie „połączyć" mózg i ciało.

 

Jak odzyskać zmysł dotyku?

Na początek Ian musiał nauczyć się myśleć o ruchu ręką w celu generowania sygnałów elektrycznych, które byłyby odbierane przez komputer. Opanował to w ciągu roku. Wciąż jednak ograniczony był zmysł dotyku. Nadal nie czuł, czy coś trzymał czy nie. Było to szczególnie trudne, gdy np. szukał czegoś w torbie i tego nie widział.

Naukowcy zatem opracowali metodę rozróżniania sygnałów ruchowych od dotykowych. Na ramieniu Burkharta założono opaski, które, wibrując, informowały go o tym, że dotyka jakiegoś przedmiotu. Udało się nawet tak dopracować system, że natężenie wibracji zmieniało się w zależności od tego, jak twardy był przedmiot.

 

Technologia zamknięta w pudełku wielkości kasety VHS

Do tej pory Burkhart korzystał z tej technologii jedynie podczas testów w laboratorium, jednak niedawno po raz pierwszy zastosował ją w domu, kontrolując jej działanie za pomocą tabletu. Zespół naukowców już zmniejszył objętość elektroniki do wielkości kasety VHS.

Ze względu jednak na inwazyjną naturę implantów, które muszą zostać wszczepione chirurgicznie, może jeszcze upłynąć sporo czasu, nim system znajdzie szerokie zastosowanie. To jednak obszar aktywnych badań, które są możliwe właśnie dzięki ochotnikom takim jak Ian Burkhart.

fot. TheDigitalArtist – Pixabay


Dominika Gorgosz