Aktualności
Maszyna z procesorami AMD Epyc obliczyła 62,8 biliona cyfr liczby pi
18 sierpnia 2021, 11:00
Maszyna z procesorami AMD Epyc obliczyła 62,8 biliona cyfr liczby pi

Jeden z uniwersytetów w Szwajcarii pobił właśnie rekord świata w przybliżaniu najsłynniejszej stałej matematycznej.

Zaokrąglijmy

Liczba pi, wynosząca w przybliżeniu 3,14… i odpowiadająca polu koła o jednostkowym promieniu, to najsłynniejsza stała matematyczna (mająca zresztą grono miłośników). Jedną z jej cech jest nieskończone rozwinięcie dziesiętne. Kolejne miejsca po przecinku można natomiast przybliżać różnymi metodami.

Niektórzy uczą się kolejnych wartości na pamięć (rekord świata to wyrecytowanie bez pomyłki 100 tysięcy cyfr), inni z kolei próbują wyznaczać jak najdokładniejszą wartość stałej. Nowy rekord w rozwijaniu pi może wkrótce należeć do Uniwersytetu Nauk Stosowanych w Graubünden, który pochwalił się wyznaczeniem… 62,8 biliona cyfr liczby pi po przecinku.

 

Wielka pomoc

Obliczenia zajęły ponad 108 dni i zostały zrealizowane za pomocą dwóch 32-rdzeniowych procesorów AMD Epyc 7542, wspieranych przez 1 TB RAM-u oraz 510 TB miejsca na dysku (łącznie 38 HDD, z czego aż 34 służyły do przechowywania wartości pochodzących z pamięci RAM) i serwer z zainstalowanym Linuksem. Naukowcy rozważali zastosowanie urządzeń SSD, ale nie znając dokładnego czasu eksperymentu obawiali się, że wydajność dysków zmaleje z czasem. Pracownicy uniwersytetu musieli też skorzystać z aplikacji zdolnej do przesłania danych z serwera na dyski z prędkością ok. 8,5 GB/s.

Dotychczasowy rekord udało się poprawić o 12,8 miejsc po przecinku wartości, do tego w czasie krótszym o 2/3. Obliczenia były też pretekstem, by sprawdzić działanie procesorów. Oficjalnie AMD podaje, że mogą one osiągnąć taktowanie 2,9 GHz, podczas gdy w trakcie obliczeń osiągnęły nawet 3,4 GHz – jest to mila niespodzianka.

Dzięki obliczeniom wiemy też, że ostatnie 10 z 62,8 biliona znanych cyfr liczby pi to najprawdopodobniej 7817924264. Eksperyment oczekuje na zatwierdzenie przez księgę rekordów Guinessa. Wszystko zależy od tego, czy uda się potwierdzić poprawność matematyczną wyliczeń.

fot. Pixabay


Krzysztof Kempski