Aktualności
Nieśmiertelny pasjans
4 czerwca 2020, 09:20
Nieśmiertelny pasjans

Z cyklu „czwartki – pożółkłe IT kartki": historia w pigułce słynnego Pasjansa.

Wiekopomne dzieło stażysty

22 maja br. minęło 35 lat od debiutu windowsowego pasjansa, zwanego dziś oficjalnie Microsoft Solitaire. Gra ta, napisana przez stażystę, który nigdy nie dostał za to choćby symbolicznego centa, jest w pierwszej trójce najczęściej uruchamianych na PC programów (po Wordzie i Excelu). Jej implementacja w Windows 3.0 miała wszelako poważny i edukacyjny sens. Otóż miała oswoić użytkowników systemu z obsługą myszy i nauczyć ich stosowania funkcji „przeciągnij i upuść".

Pasjans

Karcianka za 800 mld dolarów

Wedle ostrożnych szacunków do dziś gra w nią codziennie 100 mln osób w 200 krajach. Pasjans ma 65 wersji językowych i podobno kosztuje światową gospodarkę ok. 800 mld dolarów rocznie – na tyle szacowane są straty wynikłe z grania w niego w godzinach pracy. W 2015 r. grę wpisano do World Video Game Hall of Fame.

 

Wielki comeback

Pasjans towarzyszył kolejnym wersjom Windowsa aż do 2012 r., gdy został usunięty z Windows 8.1. Po licznych protestach Microsoft przywrócił „Samotnika" w 2015 r. Teraz można tę aplikację (a raczej cały pakiet pasjansów – o nazwie Microsoft Solitaire Collection – w skład którego wchodzi także ten kanoniczny tytuł) za darmo pobrać ze sklepu Microsoftu i doinstalować do systemu.

 


Gerard Arfield