Aktualności
iOS 15 doda wiele poprawek dla asystenta głosowego Siri
30 lipca 2021, 11:40
iOS 15 doda wiele poprawek dla asystenta głosowego Siri

Nowa wersja systemu mocno usprawni działanie asystenta głosowego.

Bez internetu

Nowa wersja iOS-a wprowadzi wiele zmian dotyczących asystenta głosowego Siri. Najistotniejszą nowością jest to, że przetwarzanie mowy będzie teraz odbywać się bezpośrednio na urządzeniu, bez udziału serwera. System będzie więc działał szybciej i zapewni większą prywatność użytkownikowi. Firma osiągnęła to poprzez zapisanie większej liczby wzorców audio bezpośrednio w pamięci telefonu.

Również dane o aktywności użytkownika nie będą już przesyłane na serwer. Siri dalej ma się uczyć i działać lepiej wraz z kolejnymi interakcjami, ale będzie przechowywać wspomagające jej działanie dane wyłącznie na telefonie. Aby można było skorzystać z tych zmian, trzeba mieć telefon z chipem A12 Bionic lub nowszym. Początkowo przetwarzanie bezpośrednio na urządzeniu ma być możliwe w przypadku języków: niemieckiego, angielskiego, hiszpańskiego, francuskiego, japońskiego, chińskiego mandaryńskiego oraz kantońskiego.

 

Słucha z uwagą

Wszystko to zwiększy funkcjonalność asystenta w trybie offline. Komunikator będzie mógł sam ustawiać budziki i stopery, włączać aplikacje, sterować dźwiękiem czy pomagać w odnajdowaniu ustawień. W trybie online będzie można z kolei poprosić Siri np. o udostępnienie znajomemu aktualnie słuchanej piosenki lub przeglądanej strony internetowej.

Odświeżony Siri ma też lepiej rozumieć kontekst wypowiedzi i znajdować powiązania między nimi. Gdy np. spytamy kolejno „Do której otwarty jest sklep X?”, a następnym pytaniem będzie „Jak szybko tam dojdę?”, komunikator zrozumie, że wciąż kontynuujemy jeden wątek i nie będzie dopytywał o słowo „tam”, bo skojarzy je z poprzednim zdaniem. Asystent ma też brać pod uwagę treści wyświetlane na ekranie. Jeżeli mamy otwartą np. wiadomość od jakiejś osoby, a użytkownik powie tylko „zadzwoń”, system automatycznie wybierze wyświetlony kontakt. To samo ma dotyczyć próśb o wysłanie wiadomości.

 

Nie dla wszystkich

Z drugiej strony firma planuje też pozbycie się niektórych funkcji. Apple chce wyłączyć część komendy Siri dotyczących czynności wykonywanych przez aplikacje firm zewnętrznych. Przykładowo, po aktualizacji, asystent nie będzie już w stanie zamówić w naszym imieniu Ubera czy opracować notatki w niezależnej aplikacji. Siri nie zapłaci też rachunku na nasze polecenie. Firma już teraz poprosiła programistów o usunięcie z opisów aplikacji informacji dotyczących wsparcia dla Siri.

Koncern nie komentuje, dlaczego zdecydował się zaprzestać współpracy z zewnętrznymi aplikacjami. Budzi to wątpliwości, czy firma znów nie dopuszcza się antykonkurencyjnych zachowań. Z drugiej strony Apple chce promować tworzenie skrótów, jakie pozwolą użytkownikom zaprogramować własny, niestandardowy zestaw działań dla aplikacji firm zewnętrznych. Całkiem możliwe, że np. zamówienie taksówki jednym kliknięciem będzie po prostu wygodniejszym rozwiązaniem.

fot. Apple


Krzysztof Kempski