Tegoroczny Nobel z fizyki trafił do naukowców zajmujących się zjawiskami kwantowymi w atomach i fotonach. Ich praca to krok w kierunku stworzenia komputera kwantowego o gigantycznej wydajności. BARTŁOMIEJ MROŻEWSKI
To zjawisko utrudnia praktyczne wykorzystanie zjawisk kwantowych, np. do obliczeń, czyli do przekształcenia układu kwantowego w komputer. Jako że atomy według praw mechaniki kwantowej mogą być w wielu różnych stanach jednocześnie, jeden układ logiczny – qbit, odpowiednik bitu może przechowywać wiele liczb jednocześnie. Nie ogranicza się do wartości „0” lub „1”, jak współczesne tranzystory.
Procesor złożony z kwantowych odpowiedników tranzystorów charakteryzowałby się niespotykaną obecnie wielowątkowością. Naukowcy wierzą, że układ logiczny złożony z 1000 atomów byłby w stanie szybko złamać wszystkie znane obecnie zabezpieczenia kryptograficzne. Niestety na przeszkodzie stoi wspomniana wcześniej niestabilność zjawisk kwantowych.
Między innymi dzięki temu odkryciu naukowcy są w stanie obecnie kontrolować układy złożone z 15 atomów i wykonywać na nich najprostsze obliczenia. Droga do praktycznych zastosowań jest bardzo daleka, ale dzięki tegorocznym noblistom mamy szansę zobaczyć taką maszynę jeszcze w czasie trwania naszego życia.





