Nowoczesny smartfon z 4-calowym ekranem i systemem Android za niecałe 1200 zł czy Motorola kolejny raz pozytywnie zaskoczy klientów i postraszy konkurencję? MACIEK PŁOCHOCKI
Obudowa Motoroli Motoluxe to po części plastik, a po części metal. Co ważne – wszystkie powierzchnie poza ekranem wyłożono przyjemną w dotyku gumą, która dodatkowo stanowi element nowoczesnego, oszczędnego w formie designu smartfonu. Niemal cały front obudowy Motoluxe jest przykryty szkłem wyświetlacza. W dolnym lewym rogu znalazła się duża, głęboko osadzona dioda informacyjna. Grubość smartfonu nie przekracza 10 mm – obiektyw aparatu nieznacznie (około jeden milimetr) wystaje z bryły obudowy.
Dobrze wypada wbudowany aparat fotograficzny z 8-megapikselową matrycą. Zdjęcia cechuje dobra ostrość i akceptowalne szumy, ale fotografie są lekko niedoświetlone. W trybie filmowania zabrakło możliwości kręcenia filmów HD. Jakość 800 na 480 pikseli przy 24 klatkach na sekundę to wynik zaledwie dostateczny.
Powyższe parametry są akceptowalne, czego nie można powiedzieć o jednordzeniowym procesorze taktowanym zegarem 800 MHz. CPU jest zbyt wolny – denerwujące spowolnienia pracy smartfonu są odczuwalne niemal bez przerwy.
Jeśli jednak miałeś okazję używać smartfonów z dwurdzeniowym procesorem albo któregoś z bardzo płynnie działających telefonów z systemem Windows Phone, Motoluxe będzie cię denerwować częstymi spowolnieniami pracy.
Wideoprezentacja testowanego smartfonu pod adresem http://pcformat.pl/u/306
- Ładny desing obudowy
- Duży, wygodny ekran
- Bardzo dobry interfejs
- Zdecydowanie za wolny procesor





