O tym, jak kłopotliwa potrafi być niekiedy deinstalacja aplikacji, wie chyba każdy użytkownik komputera. Nie dość, że niektórych niechcianych programów nie da się ot tak usunąć za pomocą standardowych narzędzi, to jeszcze inne pozostawiają po sobie całe mnóstwo zbędnych śladów, powoli zaśmiecających system operacyjny. [MP]
Zdaje sobie z tego sprawę firma Ashampoo, której kolejna, szósta już edycja programu Uninstaller znacząco ułatwia deinstalowanie zbędnych aplikacji, pozwalając na ich usunięcie z systemu nawet wówczas, gdy są uszkodzone bądź pochodzą z zagnieżdżonych instalacji.
Co ciekawe, monitor zmian systemowych ma jeszcze jedno przydatne zastosowanie. Dzięki niemu możliwe jest tworzenie błyskawicznych zrzutów aktualnego stanu systemu – takie migawki służyć mogą jednak wyłącznie do porównywania zmian dokonanych w plikach i rejestrze, a nie jako punkty przywracania. W takich zastosowaniach sprawdzi się za to wbudowany w program menedżer przywracania systemu.
Choć w przejrzyście zaprojektowanym interfejsie odnajdą się zarówno zaawansowani, jak i początkujący użytkownicy, obsługa programu może nastręczać pewnych problemów. Co prawda każda z trzech głównych funkcji została opatrzona krótkim tekstowym przewodnikiem, ale jego prezentacja i objaśnienia bez odwoływania się do przykładów nie są zbyt pomocne. Trzeba wiedzieć, że podczas działania aplikacja niejednokrotnie sięga do plików systemowych
– oznacza to, że ewentualny błąd np. w wyborze cichego sposobu deinstalacji niepożądanego programu może czasami okazać się kosztowny, bo system nagle przestanie odpowiadać.





