Artykuły
Test Magix Vegas Pro 15 Edit
PC Format 12/2017

Magix, nowy właściciel Vegas Pro, nie ustaje w wysiłkach, by przywrócić temu oprogramowaniu blask. I są już pierwsze pozytywne efekty. [MP]

Nieco ponad rok – tyle trzeba było czekać, aż Magix zacznie prężniej rozwijać Vegas Pro. O ile Vegas Pro 14 przyniosło w większości tylko poprawki, o tyle „piętnastka” przynosi wreszcie miły powiew świeżości.

Wygoda przede wszystkim

Na starcie użytkownik witany jest nowym, znacznie bardziej nowoczesnym interfejsem. Nie chodzi jednak wyłącznie o poprawę wizualną – Magix postanowił bowiem uczynić interfejs nie tyle przystępniejszym, co wygodniejszym w obsłudze. Użytkownicy powinni docenić dużą elastyczność – każde z wyświetlanych okien, czy to podglądu, efektów czy załadowanych projektów, można teraz nie tylko dowolnie przestawiać i dokować w innym miejscu, ale i błyskawicznie powiększać jednym kliknięciem myszki.

Dla zachowania przejrzystości interfejsu i lepszej organizacji pracy podczas montażu filmów wyczyszczono też linie czasu, ograniczając wyświetlane tam informacje do absolutnego minimum. Charakterystyczne kontrolki ścieżek i samych klipów nie zniknęły jednak zupełnie. Wszystko przeniesiono do nowego menu ukrytego pod przyciskiem sugestywnie nazwanym „hamburgerem”.

„Hamburger” daje też błyskawiczny dostęp do dwóch ciekawych nowości w Vegas Pro 15 – natychmiastowego wklejania do filmu zatrzymanej klatki oraz selektywnego kopiowania atrybutów jednego klipu do innego czy wręcz do całej wskazanej grupy.

Zmiany pod maską

W programie znalazły się trzy nowe wtyczki OFX – Crop do szybszego i wygodniejszego kadrowania, LUT do korekcji kolorów i symulacji różnego typu kliszy filmowych oraz Picture in Picture do nakładania obrazu na obraz. Co prawda większość z tych efektów można było uzyskać, korzystając z dotychczasowych narzędzi, ale i tak docenić należy, że Magix próbuje usprawnić pracę z programem. Widać to zresztą także w skróconym o ponad 15 proc. czasie renderowania filmów.

„Piętnastka” może wreszcie pochwalić się ulepszoną i naprawdę działającą akceleracją sprzętową, i to zarówno z wykorzystaniem technologii Intel Quick Sync Video (QSV), jak i najnowszych kart graficznych Nvidia (renderowanie filmu z wykorzystaniem kodeka NV jest prawie o połowę krótsze).

Powoli do przodu

Widać, że Magix powoli, ale z godnym pochwały uporem goni konkurencję. Nowy Vegas Pro wciąż pozostaje profesjonalną platformą do montażu wideo, o czym przypomina choćby świeżo zaimplementowane wsparcie dla znanego z branży filmowej systemu ACES 1.0 (Academy Color Encoding System).



Zobacz również