Aktualności
Najcichszy NAS – QNAP HS-453DX
6 marca 2020, 12:00
Najcichszy NAS – QNAP HS-453DX

Konstrukcja NAS-ów sprawia, że na ogół chcemy je zamknąć w szafce lub schować gdzieś w pobliżu routera – byleby nie rzucały się w oczy. QNAP poszedł inną drogą: HS-453DX to urządzenie, które bez wstydu można ustawić przy zestawie kina domowego. Co najlepsze – nie będzie nam wówczas przeszkadzać, bo jest bezgłośne.

Dla wielu właśnie ten fakt może okazać się kluczową zaletą: w przypadku HS-453DX QNAP zdecydował się na zastosowanie chłodzenia biernego, dzięki czemu pracujące urządzenie jest bezgłośne. Oczywiście wewnątrz ciągle mamy wirujące talerze – w kwestii wytwarzanego hałasu ich praca jednak, ze względu na zamknięty charakter obudowy, nie ma żadnego znaczenia. Nawet wtedy, gdy ustawimy HS-453DX w salonie pod telewizorem, pamięć sieciowa nie będzie przeszkadzać.


Zimne lico
Zresztą również sama obudowa sugeruje tego rodzaju zastosowanie: NAS wygląda bowiem jak nieco większy odtwarzacz DVD. Górna pokrywa ze szczotkowanego aluminium uzupełniona jest tu białymi ściankami z tworzywa z zaokrąglonymi rogami. Na froncie widać jedynie logo producenta i prześwit dla diody sygnalizacyjnej i czujnika podczerwieni, z którego użytek robi dołączony w zestawie pilot. Dopiero wtedy, kiedy zdejmiemy magnetycznie mocowaną klapkę, ujrzymy włącznik i łącznie cztery zatoki na dyski – dwie na tradycyjne talerzowce i dwie na nośniki SSD w formacie M.2 2280.


Przygotowanie urządzenia do pracy jest stosunkowo łatwe. Montujemy dyski, przykręcając je do szuflad i wpinamy sprzęt do routera – w tym miejscu warto jedynie zwrócić uwagę na wybór odpowiedniego portu sieciowego. Tylko jeden z dwóch ma przepustowość 10 Gbit, co jest kluczowe, gdy dysponujemy odpowiednio szybkim routerem. Następnie włączamy NAS-a i... czekamy. Sprzęt uruchamia się absurdalnie wręcz długo. Do tego stopnia, że początkowo nie byłem pewien, czy nie uległ awarii. Trzeba się przygotować na ładnych parę minut oczekiwania na zainicjowanie – samo urządzenie w końcu odnajdziemy w sieci bez problemu, korzystając ze specjalnego programu.

Wydajność i system
Dysk został przetestowany w typowej sieci domowej, gdzie na parę dni zajął miejsce podobnego mu urządzenia, które służy w roli magazynu multimedialnego na potrzeby lokalnego streamingu i rodzinnego archiwum. Testy syntetyczne ATTO pokazały, że możemy liczyć na transfery rzędu ok. 118 MB/s przy odczycie i 116 MB/s przy zapisie danych dla zapisu ciągłego. Podczas kopiowania dużych materiałów filmowych dysk osiągnął nieco mniej, bo ok. 114 MB/s dla macierzy RAID 0. To świetne wyniki, które – co bardzo interesujące w kontekście chłodzenia – nie zmniejszają się wraz z wydłużoną pracą urządzenia. Nawet po paru godzinach pracy HS-453DX utrzymuje stosunkowo niską temperaturę, a brak szumu wiatraków pod maską nie wpływa ujemnie na wydajność.


Stanowczo trzeba pochwalić system operacyjny i możliwości QNAP-a. Jego interfejs jest po polsku i stosunkowo łatwo możemy się w nim odnaleźć. Korzystając z okna przeglądarki, bez kłopotu skonfigurujemy zainstalowane dyski, jak i pobierzemy dodatkowe aplikacje. Pomimo ewidentnego ukierunkowania na dom i multimedia oraz wielu cech typowych dla tego rodzaju sprzętu i związanych z zarządzaniem plikami w sieci lokalnej, HS-453DX wykracza poza swoją rolę. W dwóch słowach: zaskakuje możliwościami. Z ciekawszych funkcji należy wymienić tu usługę HybridDesk Station, która pozwoli podłączyć urządzenie do telewizora i bezpośrednio na nim uruchamiać webowy interfejs, którym sterujemy za pomocą pilota, ew. klawiatury i myszki. Taka obsługa pozwoli nam przeglądać sieć, uruchamiać aplikacje czy korzystać z zasobów NAS-a bez potrzeby uruchamiania peceta. Nawiasem mówiąc, w tym miejscu jasne staje się, dlaczego projektanci urządzenia nadali mu taki, a nie inny kształt.

Pecet z NAS-a (nie z NASA)
Można też pójść zupełnie w drugą stronę i zamienić HS-453DX w komputer stacjonarny – dzięki usłudze Linux Station dysk sieciowy stanie się pecetem z zainstalowanym systemem Ubuntu. Oczywiście by wykorzystać w ten sposób potencjał urządzenia, należy wcześniej do znajdujących się na tylnej ścianie portów USB i HDMI podłączyć niezbędne peryferia. Oprócz tego QNAP HS-453DX świadczy usługi sieciowe i lokalne z serwerem multimediów, transkodowaniem czy zaawansowanymi możliwościami tworzenia kopii zapasowych na czele, których nie ma sensu wymieniać – dość powiedzieć, że sprzęt reprezentuje poziom typowy dla urządzeń z wyższej półki – rzez jasna dla użytkowników indywidualnych.


Cena jakości
Tym, co może budzić niepokój, jest cena. Za wersję z 4 GB pamięci RAM musimy zapłacić ok. 2800 zł – a jest to już naprawdę pokaźna kwota. Patrząc na konkurencyjne konstrukcje, z łatwością znajdziemy „skorupy”, które nie dość, że są tańsze, to na dodatek mają możliwość zainstalowania większej liczby napędów. QNAP HS-453DX jest jednak sprzętem unikatowym w swej formie – jeśli ktoś szuka sieciowej pamięci masowej nie do szafki z routerem, a do salonu, już wie, co kupić.


Cena: 2800 zł
Dostarczył: QNAP
Procesor: Intel Celeron J4105, 4x 1,5 GHz, turbo do 2,5 GHz • RAM: 4 GB (możliwość rozbudowy do 8 GB) • Zatoki na dyski: 2x HDD 3,5”, 2x SSD M.2 2280 • Gniazda: 1x Ethernet 10 Gbit, 1x Ethernet 1 Gbit, 2x USB 2.0, 2x USB 3.2, 1x USB-C 3.2, 2x HDMI 2.0, 2x minijack (mikrofon), 1x minijack (wyjście audio) • Inne: pilot, czujnik podczerwieni, bierne chłodzenie obudowy, 4 GB pamięci flash, zewnętrzny zasilacz • Wymiary: 404x220x43,8 mm • Waga: 2,4 kg (bez dysków)


Grzegorz Karaś

Zobacz również