Aktualności
Olympus LS-P1 zestaw dla podcastera
28 kwietnia 2020, 12:30
Olympus LS-P1 zestaw dla podcastera

Zestaw Olympus LS-P1 mieści się w niewielkich rozmiarów pudełku. Oprócz urządzeń przydatnych do nagrywania podcastów (i nie tylko) znajduje się w nim także obszerna instrukcja obsługi. Paula Jeziorska

Mały, ale wariat

Dwumikrofonowy rejestrator dźwięku Olympus LS-P1 o wadze zaledwie 75 g na pierwszy rzut oka jest
niepozornym urządzeniem - niewielki, o zaledwie kilku przyciskach funkcyjnych, bez finezyjnych
zdobień na obudowie, która jest po prostu klasyczna, metalowa. Po dłuższych testach rejestrator w
zestawie dla podcastera zyskuje jednak większe uznanie. A po założeniu na mikrofony futrzanego
osłaniacza przeciwwiatrowego, sprzęt jawi się niczym Rasputin przemierzający syberyjskie ostępy.
Wszak on też wyglądem nie powalał, a zdziałać potrafił wiele.

 

Olympus czapce jak na Syberię

Jeszcze frytki do tego

Choć w przypadku osób, które zajmują się podcastem na poważnie, zestaw proponowany przez Olympusa nie jest szczytem spełnienia marzeń, to jednak pomimo jedynie symbolicznych dodatków do rejestratora, samo to urządzenie umożliwia zrealizowanie ciekawego projektu. Dzieje się tak ze względu na możliwości sprzętu, który - będąc liniowym dyktafonem wyposażonym w dwa mikrofony stereo, rozstawione pod kątem 90 stopni - rejestruje dźwięk w formatach MP3 i WAV. Poczynione w tych trybach nagrania są bardzo zadowalające, poziom szumów jest bardzo niski, a mikrofony dobrze radzą sobie zarówno z mową, jak i muzyką. Rejestrator obsługuje pasmo od 60 Hz do 20 kHz. Przy ustawieniu jakości dźwięku na 128 kbps w formacie MP3 wbudowane 4 GB pamięci pozwala na zarejestrowanie nawet 60 godzin materiału, co przewyższa możliwości pracy akumulatora.

Za pan brat


Ciekawym (i bardzo przydatnym) rozszerzeniem możliwości rejestratora jest łatwość podłączenia go do aparatu lub kamery. W przypadku przyłączenia dyktafonu do aparatu Olympus, producent opracował specjalny kodek audio, który w założeniu ma polepszać jakość nagrania. Dołączony do zestawu akumulator pozwala na pracę rejestratora nawet przez 30-35 godzin. Wbudowana pamięć to wspomniane 4 GB, ale w kieszonce na akumulatorek jest miejsce także na kartę microSD o maksymalnej pojemności 32 GB, więc nie ma problemu z nagrywaniem dłuższych materiałów.
Rejestrator można także podłączyć bezpośrednio do komputera, mikrofonu i słuchawek, tworząc domowe studio nagrań. Za pomocą słuchawek można też użyć rejestratora w roli odtwarzacza MP3 i posłuchać muzyki. Załączony kabel USB pozwala na przenoszenie nagranych plików na dysk (i oczywiście wgrywanie ich na urządzenie) oraz ładowanie dyktafonu Olympus LS-P1. Do zamienienia rejestratora w mikrofon do komputera, potrzebny jest dodatkowo kabel AUX, którego nie ma w zestawie. Dopasowany do gabarytów urządzenia znajdujący się w zestawie futrzak bardzo dobrze niweluje zakłócenia podczas nagrywania na wolnym powietrzu. Wygodny statyw pasujący rozmiarami do rejestratora zapobiega drganiom urządzenia podczas nagrywania.

 

Podłączenie Olympusa Podcaster Kita do aparatu foto

Czasem robi sceny


W ustawieniach rejestratora znaleźć można kilka ciekawych opcji. Jedną z nich jest tryb „Scen", który wybiera się z rozwiniętego menu, lub poprzez dłuższe przytrzymanie przycisku funkcyjnego „Menu" na obudowie dyktafonu. W tej zakładce umieszczone są ustawienia fabryczne nagrywania dźwięku, którymi warto posłużyć się zależnie od sytuacji, np. tryb dyktowania - w przypadku rejestrowania wypowiedzi z bliska, albo konferencji, gdy np. trwa wykład na sali. Tryb muzyki umożliwia natomiast nagrywanie wysokiej jakości WAV-ów bez zbierania dźwięków otoczenia, ukierunkowując się na dane źródło głosu. Można to dostosować ręcznie w ustawieniach, edytując je w zakładce „Zoom" mikrofonu. Poza tym w menu umieszczono wiele przydatnych nagrań opcji edycji dźwięku. Przykładowo wybrać można dostosowanie balansu głosu, dzięki któremu cichsze wypowiedzi zostają odpowiednio wzmocnione, a niskie i wysokie częstotliwości zakłócające wyraźne treści zostają wyeliminowane.
Sprzęt ma także limiter, który zapobiega niespodziewanym przesterom. Sprawdza się to doskonale podczas nagrywania dźwięków instrumentów (testowaliśmy na skrzypcach) oraz śpiewu. Limiter zapobiegał przekształceniu dźwięku w momencie, gdy poziom wejściowy sygnału przekraczał jego maksymalny poziom. Ustawianie ręczne filtrów nawet w trakcie trwania nagrania dostosowuje poziom eliminacji niechcianych dźwięków. Ustawienie filtra na np. wartość 300 Hz wyczyści ze ścieżki audio odgłosy poniżej tego zakresu, czyli np. buczenie klimatyzatorów w salach konferencyjnych. Rejestrator służy także jako katalog nagrań, dzięki funkcji kalendarza. Specjalny przycisk na obudowie przenosi użytkownika bezpośrednio do podglądu dat z zapisanymi nagraniami.

Ciekawostka: Technologia Olympusa


VCVA (Variable Control Voice Actuator) to technologia opracowana przez inżynierów Olympusa, która stosowana jest obecnie w wielu rejestratorach. VCVA sprawia, że urządzenie „odpoczywa", gdy nie docierają do niego ręcznie wybrane przez użytkownika dźwięki. Można określić, jakich częstotliwości urządzenie ma nie rejestrować oraz dostosować kąta wyłapywania dźwięku przez mikrofony. Ogranicza to docierające do urządzenia odgłosy wyłącznie do tych pożądanych. Taki zabieg sprawia, że sprzęt dłużej działa na akumulatorze, nie zbiera niepotrzebnych szumów - a co za tym idzie nie zapycha pamięci niechcianymi treściami.

Zestaw "Olympus LS-P1 podcaster kit" zawiera: rejestrator dźwięku Olympus LS-P1, akumulator AAA, mini statyw Hama, kabel USB do ładowania akumulatora i przesyłu danych na i z komputera, osłonę przeciwwiatrową.
Do testów dostarczył: Olympus via Węc PR

fot. Olympus


Paula Jeziorska