Przez ostatnie lata seria LEGO rozrosła się do rozmiarów porządnej i zróżnicowanej wewnętrznie telenoweli. Jej najnowsza odsłona nawiązuje do popularnych filmów animowanych o rodzinie superbohaterów i jest skierowana raczej do młodszych odbiorców. Grzegorz Karaś
Iniemamocni nie wyróżnia się na tle poprzedników. To klasyczna platformówka, którą stworzono zgodnie z założeniami od lat już typowymi dla serii. Zadaniem gracza jest prowadzić bohaterów przez kolejne lokacje, unikać przeszkód, pokonywać wrogów i rozwiązywać zagadki. Zarówno herosi, jak i świat gry przedstawiono w konwencji nawiązującej grafiką do znanych duńskich klocków. Innymi słowy: grając, animujemy świat LEGO.
Nowinką są również etapy, gdzie jedna bohaterka rozciąga się jak guma, by pokonywać ciasne zaułki map. Pojawiają się też nowe sposoby współpracy między bohaterami, a także używania ich supermocy. W istocie jednak LEGO Iniemamocni nie zaskakuje, pozostawiając wrażenie korzystania ze sztuczek, które każdy fan serii zna jak własną kieszeń.
Obiektywnie rzecz ujmując, LEGO Iniemamocni nie jest jednak grą wyśmienitą pod względem technicznym. Oprawa wyraźnie już zestarzała się i przywodzi na myśl bardziej tytuły sprzed kilku lat, niż nowoczesną i wyciskającą ostatnie soki z komputera odsłonę. Pojawiają się również błędy techniczne. Podczas kilku godzin spędzonych z grą, kilkanaście razy zmuszeni byliśmy rozpoczynać dany etap od początku z powodu zablokowania się postaci. Nie jest to oczywiście nic, czego nie naprawią poprawki od twórców – póki co jednak należy liczyć się z problemami tego typu.
Dużą zaletą gry jest fakt jej pełnego spolszczenia. Niezależnie od platformy, na której gramy, zobaczymy napisy w rodzimym języku, usłyszymy też członków rodziny Parr rozmawiających w naszej ojczystej mowie. Nie zawsze jest to dubbing najwyższej jakości, jednak mimo wszystko stanowi on wielką zaletę tytułu: dzięki kompleksowej lokalizacji gra nadaje się na prezent dla najmłodszych, którzy będą mogli w nią grać nawet samodzielnie. Jeśli więc ktoś szuka upominku dla dzieci – według organizacji PEGI w ten tytuł mogą grać już siedmiolatki – LEGO Iniemamocni, nawet pomimo obiektywnych niedociągnięć i wad, sprawdzi się wyśmienicie.





