Porady
Test kamer sportowych
PC Format Extra 2/2019

Najwyższy czas wybudzić się ze snu zimowego. Rower, rolki możliwości jest sporo, a jeśli ktoś chce rejestrować swoją aktywność, musi sięgnąć po kamerkę sportową. Na co zwracać uwagę przy zakupie? Tłumaczymy, wyjaśniamy, pomagamy wybrać. Tomasz Lubczyński

Podsumowanie testu

Wszystkie kamerki z naszego testu możemy śmiało polecić. Oczywiście za najtańszym Ezvizem stoją ograniczenia wynikające z cięcia przez producenta kosztów – jeśli jednak komuś wystarczy 60 klatek na sekundę i maksymalna rozdzielczość Full HD, to można rozważyć kupno S2, bo nawet ten sprzęt nagrywa w przyzwoitej jakości, choć oczywiście zarówno propozycje Xiaomi, jak i Lamaksa radzą sobie pod tym względem zdecydowanie lepiej, jednak kosztują także zauważalnie więcej.

Co oczywiste, zważywszy na cenę, wszystkim urządzeniom brakuje nieco do ideału – mogłyby zapewniać chociażby nieco lepszą jakość obrazu przy słabym oświetleniu, co szczególnie widać w przypadku umiarkowanej ostrości. Natomiast stabilizacja radzi sobie przyzwoicie i nawet na nierównym terenie obraz wciąż pozostaje czytelny. Inna sprawa, że w testach laboratoryjnych zdecydowanie najrówniej wypadła propozycja Xiaomi. Kamerki mogą pochwalić się niezłymi mikrofonami, bez problemu wyłapują dźwięk i nie zniekształcają go.

Długowieczny golas

Sporym, pozytywnym zaskoczeniem była natomiast praca na akumulatorze. Wszystkie urządzenia wytrzymały ponad godzinę, a najlepsze Xiaomi było bliskie dobicia do 120 minut! To świetna wiadomość, szczególnie że wszystkie modele doskonale poradziły sobie z obsługą karty microSD o pojemności 128 GB, choć w specyfikacji dwóch modeli maksymalna wielkość to tylko 64 GB. Pod względem liczby klatek na sekundę ponownie prym wiedzie Xiaomi, jednak aż 200 kl./s przy rozdzielczości 720p to sztuka dla sztuki – jakość wyraźnie spada. Sto klatek w Full HD wygląda już natomiast bardzo dobrze.

Tak chwalona propozycja chińskiego producenta kuleje natomiast pod innym względem – nie ma właściwie w ogóle akcesoriów dodatkowych, w zestawie jest tylko kamera. Zarówno Lamax, jak i Ezviz zapewnili nie tylko kilka rodzajów mocowań, ale także wodoodporne etui. Przy porównywalnej lub niższej cenie to bardzo istotne.

Najjaśniejszy Chińczyk

Bardzo ważna jest też jakość wyświetlacza, wszak pozwala on na szybki podgląd nagrań. Tutaj ponownie na głowę rywali bije Xiaomi – rozdzielczość 960x480 przy 2,4 cala to wynik bardzo dobry. Obraz jest wyraźny, ponadto obsługa dotykiem działa bardzo dobrze. Tego ostatniego zabrakło natomiast u Lamaksa, który zapewnił jedynie fizyczne przyciski, co bywa uciążliwe. Tym bardziej, że przypisanie guzików jest nie do końca intuicyjne.

Co najważniejsze jednak, wszystkie urządzenia doskonale poradziły sobie w testach terenowych i każde z czystym sumieniem można polecić wszystkim tym, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z kamerkami sportowymi. Doświadczeni użytkownicy celują raczej w wyższą półkę cenową. Czy słusznie? I tak, i nie – z jednej strony jakość obrazu i jego stabilizacja mogą być lepsze, jednak już sprzęt za 500 złotych pozwala cieszyć się dobrymi parametrami i przyzwoitymi nagraniami, co pokazuje nasza tabela.

Procedura testowa

Procedura testowa kamerek sportowych, poza oczywistym sprawdzianem w terenie, wymaga od nas podobnego działania, jak w przypadku większości obiektywów. Dlatego też sprawdzamy jakość obrazu po wykonaniu szeregu nagrań plansz testowych, które następnie analizujemy za pomocą programu Imatest. Pozwala on określić nie tylko to, jak dobrze odwzorowane są kolory, ale także ocenia poziom zaszumienia obrazu oraz jego ostrość. Dzięki temu jesteśmy w stanie wyłonić najlepszy obiektyw. Ponadto sprawdzamy, ile bateria wytrzymuje podczas nagrywania w Full HD, a podczas tej ponad godzinnej sesji upewniamy się także, jak urządzenie radzi sobie pod obciążeniem – czy bardzo się nagrzewa oraz jak wówczas funkcjonuje interfejs. Poza laboratorium testowym sprawdzamy natomiast, jak dobrze matryca kamerki radzi sobie ze zmiennym oświetleniem, jak również stwierdzamy, czy występują artefakty obrazu. Oceniamy także jakość nagrywanego dźwięku.

1. miejsce - Xiaomi Mi Action Camera 4K

Xiaomi ponownie zdeklasowało konkurencję. Za niespełna 500 złotych dostajemy kamerę, która wygląda nie tylko na wiele droższą, niż jest w rzeczywistości, ale także zapewnia parametry urządzeń przebijających ją wyraźnie ceną. Choć 200 klatek na sekundę w HD jest nieprzydatne, to 100 w przypadku FHD wygląda świetnie. Ponadto jakość nagrywanego obrazu również nie pozostawia wiele do życzenia, a czas pracy na akumulatorze po prostu zachwyca. Xiaomi wytrzymało dwie godziny na jednym ładowaniu, co jest wynikiem celującym. Świetne wrażenie pozostawia także ekran – 2,4 cala to może nie za wiele, jednak wszystko jest wyraźne, a podgląd nagrań wygodny.

Tyle tylko, że w tej cenie nie dostajemy właściwie nic poza kamerą. Szkoda, że w przeciwieństwie do konkurencji Xiaomi nie pokusiło się o dodanie jakichkolwiek akcesoriów – mocowań na rower lub kask czy wodoodpornego etui. Stąd też zakup tej kamerki wiąże się z dalszymi inwestycjami, bez których będzie ona raczej bezużyteczna na dłuższą metę – bez jakiejkolwiek dodatkowej ochrony może się zniszczyć. Inna sprawa, że w tej cenie jakość obrazu, czas pracy na baterii oraz wykonanie pozostają niedoścignione.

  • bardzo dobry ekran
  • przyzwoita jakość nagrań
  • 100 kl./s przy FHD
  • długi czas pracy na baterii
MINUSY:
  • brak dołączonych akcesoriów
  • ostrość tylko przeciętna


Zobacz również