Tym, co najczęściej okazuje się zmorą monitorów dla graczy, jest wąska specjalizacja. Sprzęt taki najczęściej ma matrycę TN (ang. twisted nematic) i ma wynikające z tej technologii ograniczenia. Tym bardziej więc cieszy, że MSI w monitorze Optix G24C postawiło na ekran Samsunga, który bazuje na bardziej uniwersalnej technologii VA, czyli vertical alignment. [TL]
VA łączy to, co najlepsze w dwóch pozostałych – wcześniej wspomnianym TN oraz IPS (in-plane switching). Możemy liczyć na szybką reakcję matrycy przy dobrym odwzorowaniu kolorów i szerokich kątach widzenia, dzięki czemu mamy do czynienia ze sprzętem na wskroś uniwersalnym. To monitor, na którym będzie się wybornie grało, choć pozwoli również na wygodne oglądanie filmów w kilka osób. Ekran odświeżany z częstotliwością 144 Hz świetnie wypadł także w teście czasu reakcji matrycy, w którym we wszystkich wariantach kolorystycznych mieścił się w granicach 15 ms.
Nie zabrakło również zastosowań stricte dla graczy – dostajemy tryby obrazu dla konkretnych gatunków gier, a także mile widziany przez grających w FPS-y (ang. first person shooter) celownik, który pozwala poprawnie mierzyć nawet wtedy, gdy dany tytuł nie przewiduje takiej możliwości. Koniec końców trudno obecnie wskazać lepszy monitor gamingowy w cenie do tysiąca złotych – to po prostu budżetowy majstersztyk.





