Porady
Test płyt głównych dla Intela
PC Format 10/2018

Topowe modele urządzeń zawsze znajdują swoich nabywców, ale to konstrukcje z niższych półek dominują w ogólnej sprzedaży. Przygotowaliśmy więc test płyt głównych zbudowanych na bazie chipsetów H310 i B360, które stanowią bazę dla 8. generacji intelowskich procesorów Core. Marcin Kwiecień

Tak czy owak SSD

W temacie pamięci masowych można toczyć spór o to, jakie dyski i w jakiej liczbie instalować, ale wszyscy zgodnym chórem powinniśmy głosić tezę, że system operacyjny i podstawowe aplikacje powinny mieścić się na dysku półprzewodnikowym. Druga sugestia jest taka, żeby wykroić z budżetu parę złotych na nośnik w formacie M.2, obsługujący protokół NVMe: tak będzie i wydajniej, i wygodniej (nie ma przecież kabla). Dlatego polecamy wybierać te płyty główne, które mają wbudowane przynajmniej jedno złącze M.2 (dwa też nie są rzadkością) działające w trybie PCIe x4.

Problemu nie ma też z podłączaniem dysków zewnętrznych przez USB, bowiem zawsze będziemy mieć do dyspozycji co najmniej dwa gniazda USB 3.1 Gen1, a często USB 3.1 Gen2 (raczej tylko w modelach z B360). Niestety, obecność złącza typu C to wciąż nie jest normą i na to przy wyborze płyty warto zwrócić uwagę. Często zachwytu też nie wzbudza liczba portów USB wyprowadzonych na tylny panel. Jeśli założymy, że dwa z nich tracimy od razu na podłączenie klawiaturę i myszkę, to w niektórych modelach zostaną tylko dwa wolne gniazda. Koniecznie więc trzeba sprawdzić w dokumentacji, ile portów umieszczono na samej płycie (aby można było skorzystać z gniazd USB na przednim panelu obudowy lub śledziu z tyłu komutera).

Stałe menu

Na pewno zawsze na płycie jest karta dźwiękowa. Instalowane układy audio są lepsze (ALC 1220 i ALC 1150) w droższych konstrukcjach i gorsze (ALC 892 i ALC 887) w tych oszczędniej skrojonych. Nie znajdziemy modelu np. z chipsetem H310 i układem ALC 1150, ponieważ zwyczajnie się to producentowi nie opłaca. Nie oznacza to, że jakość dźwięku jest zła. Po pierwsze, nawet te kodeki z niższej półki mają przyzwoite parametry. Po drugie, w przypadku sfery audio mamy jeszcze jeden element w układance, czyli słuchawki lub głośniki. Jeśli ktoś szuka lepszych doznań, to może dokupić czy to wewnętrzną (na złączu PCIe), czy to zewnętrzną (na USB) kartę dźwiękową.

Zintegrowana – akurat z procesorami – jest również karta graficzna, ale złącza wideo wyprowadzone są na tylnym panelu płyty głównej. Na ogół znajdziemy tam gniazda DVI lub HDMI, którym czasem towarzyszą DisplayPort albo analogowy port VGA. I właściwie już więcej urządzeń na „podstawce” nie znajdziemy. Czasem trafi się wbudowany układ TPM (służy do szyfrowania i przechowywania kluczy kryptograficznych), ale częściej będą jedynie piny do podłączenia zewnętrznego modułu, a czasem nawet i takiej możliwości nie będzie. Uważnie trzeba też przyglądać się liczbie gniazd do podpięcia wentylatorów. Nierzadko będą tylko dwa: jedno dla zestawu chłodzącego procesor, drugie dla „śmigła” przewietrzającego obudowę.

Co się nie chce integrować

Innych „fruktów” raczej nie ma co szukać. Elementy diagnostyczne – o ile są – sprowadzają się do diod LED informujących o prawidłowości pracy podstawowych komponentów komputera i trzeba przyznać, że w pececie, który nie jest podkręcany, to zazwyczaj wystarcza. Podobnie ma się sprawa z konstrukcją sekcji zasilania procesora. Jak wiadomo, im bardziej rozbudowana jest ta część, tym lepsza jakość napięcia. Tymczasem bardzo często mamy do czynienia z układami okrojonymi do minimum, ale sprawdzającymi się w praktyce. Jeśli producent płyty zamontował w tym miejscu radiatory, to możemy uznać, że jest naprawdę nieźle. Podkreślmy to wyraźnie: na bazie tych płyt nie buduje się peceta z górnej półki i nie należy oczekiwać, że taka konstrukcja zniesie ciągłe obciążenie na 100 proc. Niemniej interwałowa praca procesora czy jego krótkotrwałe maksymalne wykorzystanie wydajności nie stanowią problemu dla modeli z chipsetami B360 i H310.

Zapraszamy teraz do lektury dalszych części artykułu. Są w nim rezultaty testu oraz ogólne i szczegółowe wnioski po bliższym zapoznaniu się z siedmioma modelami płyt głównych kilku producentów obecnych na naszym rynku.



Zobacz również