Projektor kieszonkowy świetnie sprawdza się, gdy trzeba wyświetlić materiał na dużym ekranie, a wzięcie dużego sprzętu ze sobą nie jest możliwe. W wielu urządzeniach problemem jest zbyt niska jasność obrazu, ale nowy PicoPix 4835 łączy mobilność ze stosunkowo dużą jasnością. [AW]
Philips PicoPix 4835 ma przetwornik DLP o rozdzielczości HD (1280x720), układ optyczny o współczynniku projekcji 1,47:1, a także źródło światła o jasności 350 ANSI lumenów. Biorąc pod uwagę niewielkie wymiary urządzenia, są to parametry całkiem dobre. Jasny i wyraźny obraz można wyświetlać z odległości np. 1 metra (ma on wtedy przekątną 30”). Nieźle wygląda również obraz o trzykrotnie większej przekątnej (np. do oglądania filmów w domu), ale musi on być wyświetlany z odległości 3 metrów i wymaga całkowicie zaciemnionego pomieszczenia.
PicoPix 4835 ma wbudowany akumulator, który pozwala wyświetlać obraz przez około godzinę, a w trybie ekonomicznym dwie–trzy godziny, choć obraz jest wtedy bardzo ciemny. Urządzenie ma też złącze USB typu A, dzięki któremu może pełnić rolę banku energii. Niestety nie da się wyświetlać materiałów z pamięci USB flash, za to można z niektórych smartfonów, przez wejście HDMI zgodne ze standardem MHL.




