Gry komputerowe coraz bardziej przypominają filmowe produkcje dzięki szybszym kartom graficznym i wykorzystaniu ich możliwości przez twórców gier. Opisujemy nowoczesne techniki, jakie mogą oni stosować w swoich produkcjach.
Jednym z ważniejszych wyzwań stojących przed twórcami gier jest realistyczne odzwierciedlanie oświetlenia. Pod tym względem gry najgorzej symulują środowisko rzeczywiste. Ale już w nadchodzących produkcjach, np. Rage, możemy się spodziewać dużego postępu w tej dziedzinie.
Grafika generowana (renderowana) z wykorzystaniem algorytmów globalnego oświetlenia wygląda bardziej realistycznie niż sceny, w których wykorzystuje się wyłącznie oświetlenie bezpośrednie, bo lepiej oddaje zjawiska fizyczne zachodzące w przyrodzie (odbijanie promieni słońca przez różne obiekty). Podobne algorytmy są powszechnie wykorzystywane podczas generowania komputerowo obrazów kinowych (techniki śledzenia promieni światła ray-tracing czy mapowania fotonowego).
Obecnie generowanie sceny polega na sztywnym, ustalonym przez programistę wyliczaniu koloru pikseli figur geometrycznych (trójkątów). W przyszłości główną metodą tworzenia obrazu będzie ray-tracing – kolor i odcień obiektów w grach zostanie oddany w zgodzie ze zjawiskami fizycznymi zachodzącymi w świecie rzeczywistym, z zachowaniem natężenia i kierunku padania promieni światła.
Na razie jednak jest to zadanie zbyt obciążające obliczeniowo dla procesora i znajduje zastosowanie jedynie w produkcjach filmowych typu Shrek, w których obraz nie powstaje w czasie rzeczywistym, a może zostać wygenerowany wcześniej przez wiele komputerów.




