Porady
Router za niewielkie pieniądze
PC Format 2/2019

Router to jeden z tych sprzętów, których generalnie się nie docenia. No bo po co? Kupić, zainstalować, postawić za biurkiem lub na parapecie i zapomnieć. Tego rodzaju założenie warto jednak poddać gruntownej weryfikacji w końcu to od routera w dużej mierze zależy komfort surfowania po sieci. Grzegorz Karaś

Podsumowanie testu

Przeprowadzając test, chcieliśmy zweryfikować tezę, że w kwocie do 200 zł możemy kupić przyzwoity router. Przyzwoity, czyli taki, który podołałby trudom codziennej, bardziej wymagającej pracy i zapewnił pokrycie niezłej jakości sygnałem dużego, dwukondygnacyjnego mieszkania. Ostatecznie jednak pułap cenowy testowanych przez nas urządzeń spadł do 165 zł. Do redakcji napłynęło w sumie dziesięć routerów. Niestety, jeden z nich podczas testów uległ awarii, drugi zaś znacząco przekroczył założone przez nas ramy cenowe i ostatecznie do zestawienia nie trafił. Koniec końców więc przetestowaliśmy osiem modeli.

Zbędne gigabity?

Okazuje się, że tylko jedno z urządzeń zostało wyposażone w gigabitowe porty Ethernet. W przypadku pozostałych potencjalny nabywca musi zadowolić się gniazdami LAN działającymi z maksymalną przepustowością 100 Mb/s. Przewagę nowocześniejszych portów widać w wynikach testów i urządzenie w nie wyposażone ostatecznie zwyciężyło. O dziwo jednak – przewaga wcale nie była miażdżąca.

Nasz scenariusz testowy jasno pokazuje, że wydajność gniazd LAN nie zawsze ma decydujący głos. Wszędzie tam, gdzie odległość pomiędzy routerem a klientem rośnie, liczy się przede wszystkim wydajność Wi-Fi, która zaczyna odstawać od wspomnianych złącz Fast Ethernet. Szczególnie interesujący jest tu trzeci punkt pomiaru, gdzie urządzenia zostały rozstawione na różnych piętrach. Wyraźnie widać, że kombinacja odległości, ścian i stropu jest dla bezprzewodowej sieci wprost zabójcza. Praktycznie we wszystkich przypadkach widać spadek wydajności – i to kilkukrotny.

W duecie

Przy okazji jasne staje się również co innego: żeby cieszyć się zrównoważoną wydajnością sieci w trudnych warunkach, musimy zaopatrzyć się w urządzenia podobnej klasy. Karta sieciowa, której używaliśmy podczas testów to sprzęt zdecydowanie z wyższej półki – i widać to, gdy porównamy download i upload w trudnych warunkach. Ten ostatni przyjmował wyższą wartość – widać, że odpowiedzialna za rozsyłanie sygnału karta sieciowa sprawiła się na piątkę. Czego nie można niestety powiedzieć o wielu routerach, które sprawiły, że dysproporcja w pomiarach jest znaczna.

Sytuacja wraca do normy w drugim punkcie pomiarowym, a w pierwszym, gdy urządzenia stoją niemal obok siebie, download – uśredniając – wypada nawet lepiej. Co tu dużo mówić – do tanga trzeba dwojga, co jest konstatacją o tyle smutną, że niekiedy na fakt ten nie mamy żadnego wpływu: przecież nie wymienimy kryjącej się pod obudową telefonu karty Wi-Fi lub zintegrowanego z płytą główną laptopa kontrolera sieci bezprzewodowej. W takich sytuacjach, gdy router stoi daleko od miejsca, gdzie chcemy uzyskać dostęp do sieci, a nasze urządzenie sobie z tym faktem nie radzi, trzeba zainwestować we wzmacniacz sygnału i w ten sposób „przedłużyć” sobie zasięg sieci takim dodatkowym pośrednikiem.

Dla mediów

Wyżej wymieniony krok może się również okazać nieodzowny w przypadku chęci obejrzenia strumieniowanego wideo. To robota, którą zrzucamy na na barki routera, a ten – jak widać w tabeli testowej, nie zawsze daje radę w najbardziej problematycznych miejscach. Jeśli myślimy o oglądaniu wysycających łącze materiałów, to po prostu musimy zainwestować w lepszy model. Co więcej, w tym miejscu pojawia się też kwestia kultury pracy urządzenia.

Zauważyliśmy, że wszędzie tam, gdzie przepustowość sieci Wi-Fi spada, zwiększa się również amplituda przepustowości. W tabeli testowej podajemy uśrednione wyniki pomiaru, trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że tam, gdzie sygnał jest słabszy, odchylenia od tego poziomu średniego są relatywnie duże i wymienione np. w trzecim punkcie pomiarowym 12 Mb/s downloadu chwilowo może osiągać wartość np. pięciokrotnie niższą lub wyższą. Niby to oczywiste, jeśli jednak ktoś chce oglądać klip na YouTubie w wysokiej rozdzielczości, to mogą pojawić się przycięcia. Oczywiście sporo tu zależy od przyjętego przez właścicieli danej witryny sposobu buforowania materiału, na kłopoty trzeba być jednak przygotowanym.

Wahania przepustowości to jedna sprawa, ale trzeba też wziąć poprawkę na indywidualne cechy każdego urządzenia – a tu już prostych rozwiązań i podpowiedzi nie ma. W kwestii zasięgu pasma 5 GHz negatywnie zaskoczył router znajdujący się na drugim miejscu w tabeli testowej. Asus RT-AC51U jest na tyle słaby, że nie byliśmy w stanie ukończyć jednego pomiaru, gdyż sieć zwyczajnie znikała. Niestabilną pracą cechował się również częstokroć Edimax BR-6428nS V4 – wyniki pomiarów wyglądają dobrze, jednak bywało, że testy musieliśmy powtarzać, gdyż sieć rozsiewana przez to urządzenie przestała odpowiadać.

2,4 czy 5 GHz?

Odpowiedź na to pytanie brzmi tak jak zawsze: to zależy. Co do zasady 5 GHz jest szybsze, ale i w stosunku do 2,4 GHz ma ograniczony zasięg. Obecność dwóch pasm jest jednak nie do przecenienia, gdyż możemy podzielić sobie ruch między obydwa, tym sposobem redukując opóźnienia czy przycięcia. Z tego też względu ciekawym pomysłem mogą być, nawiasem mówiąc, urządzenia, które mają możliwość rozgłaszania więcej niż jednego sygnału w danym paśmie. Teoretycznie Edimax w przypadku lepszego routera chwali się taką możliwością w specyfikacji urządzenia – nam jednak nie udało się tego faktu potwierdzić, przeglądając ustawienia routera. Być może po prostu ta nieścisła informacja dotyczy poprzedniej iteracji sprzętu i nie została zaktualizowana.

Na koniec jako ciekawostkę podamy wynik z obserwacji zachowania sieci 2,4 oraz 5 GHz w kwestii maksymalnej odległości. Przeprowadzając pomiary z przerwami na różnego rodzaju obowiązki domowe, zaobserwowaliśmy, że to właśnie stara poczciwa 2,4 GHz wyraźnie bije następczynię pod względem maksymalnego zasięgu. Dzięki temu, korzystając ze wspomnianego pasma, mogliśmy np. czytać newsy, idąc do śmietnikowej wiaty oddalonej od mieszkania, gdzie przeprowadzaliśmy pomiary o ok. 50 metrów. Jak widać, z dobrym routerem internet możemy mieć nawet i poza obszarem naszych czterech kątów.



Zobacz również